Wczytywanie teraz
wymiana starych okien

Okna w domu z lat 70. i 80. Dlaczego warto je wymienić?

Domy budowane w latach 70. i 80. stanowią znaczną część polskiej zabudowy jednorodzinnej, a w wielu z nich stoi jeszcze oryginalna stolarka. Po czterech, pięciu dekadach jej stan bywa zaskakująco dobry – drewno z tamtych lat potrafi być lepsze niż to używane dzisiaj. Problem leży gdzie indziej: te okna projektowano przy zupełnie innych wymaganiach cieplnych i przy cenach energii, które nie skłaniały nikogo do liczenia strat. W dalszej części wyjaśniamy, jaka stolarka trafiała wtedy do domów i jakie miała parametry, po czym poznać, że wymiana jest już konieczna, co realnie zmienia się po jej przeprowadzeniu, jakie trzy pułapki czekają przy wymianie w starym budynku, na jakie dofinansowanie można liczyć oraz na co zwrócić uwagę przy wyborze wykonawcy. Zapraszamy do lektury!

Okna z lat 70. i 80. – czym się charakteryzują?

W domach z tego okresu spotyka się głównie stolarkę drewnianą w dwóch odmianach. Starsza to okna skrzynkowe, złożone z dwóch osobnych ram ze skrzydłami otwieranymi do wnętrza i na zewnątrz, z pojedynczą szybą w każdej z nich. Nowsza, typowa dla lat 70. i 80., to konstrukcje zespolone, w których dwie tafle szkła osadzono w jednym skrzydle.

Różnicę w izolacyjności najlepiej widać na liczbach. Dla okien skrzynkowych przyjmuje się orientacyjnie współczynnik przenikania ciepła rzędu 2,0-2,6 W/(m²K), dla konstrukcji z dwiema szybami w jednej ramie około 3,0, a przy pojedynczym przeszkleniu wartość zbliża się do 5,8. Współczesne okno uznaje się za energooszczędne przy Uw nie wyższym niż 0,9 W/(m²K). Wymiana oznacza więc dwu-, a często trzykrotne ograniczenie strat przez samą stolarkę.

Do tego dochodzi zużycie materiału. Po pięćdziesięciu latach skrzydła bywają wypaczone, powłoka malarska spękana, połączenia narożnikowe rozeschnięte, a uszczelki i okucia dawno przekroczyły swój okres pracy.

Warto wspomnieć: nie każde stare okno nadaje się wyłącznie do wymiany. Stolarka z litego drewna, w dobrym stanie technicznym i o wartości architektonicznej, bywa warta renowacji z wymianą szyby na zespoloną. Rachunek zmienia się przy typowych oknach zespolonych z lat 80., gdzie koszt renowacji zbliża się do ceny nowej stolarki, a efekt cieplny pozostaje wyraźnie gorszy.

Kiedy wymiana jest konieczna?

Kilka objawów powtarza się niemal w każdym budynku z tego okresu:

  • skraplanie wody na szybie od strony pomieszczenia, a zimą szron przy krawędziach,
  • wyraźnie chłodniejsza strefa przy oknie, odczuwalna mimo pracującego grzejnika pod parapetem,
  • przeciąg wyczuwalny przy zamkniętym skrzydle oraz kartka papieru wysuwana bez oporu spod uszczelki,
  • skrzydło ocierające o ramę albo wymagające dociskania przy zamykaniu,
  • ślady wilgoci i pleśni na ościeżach oraz w narożnikach przy oknie,
  • hałas z ulicy słyszalny tak, jakby okno pozostawało uchylone.

Plusy wymiany starych okien

wymiana okien
  • Komfort cieplny. Znika chłodna strefa przy oknie, a wraz z nią uczucie ciągu, które przy starej stolarce pojawia się nawet bez wyczuwalnego przewiewu. W praktyce zwiększa się użyteczna powierzchnia pomieszczenia, bo miejsce pod oknem znów nadaje się na biurko czy fotel.
  • Koszty ogrzewania. Ograniczenie strat przez przegrody przezroczyste przekłada się na niższe zużycie energii, choć skala zależy od stanu pozostałych elementów budynku. W domu z nieocieplonym stropem sama wymiana okien da znacznie mniej niż w budynku po termomodernizacji ścian.
  • Akustyka. Współczesne pakiety szybowe różnią się grubością tafli i szerokością przestrzeni międzyszybowej. Przy ruchliwej ulicy ten parametr bywa ważniejszy niż izolacyjność cieplna, a przy zamawianiu okien łatwo go pominąć.
  • Bezpieczeństwo i obsługa. Okucia antywyważeniowe, blokady, klamki z kluczykiem oraz mikrowentylacja to rozwiązania niedostępne w stolarce z tamtych lat, a przy oknach dostępnych z poziomu terenu mają realne znaczenie.

Na co zwrócić uwagę podczas wymiany okien?

Wentylacja

Nieszczelne okna dostarczały powietrza potrzebnego wentylacji grawitacyjnej. Po wymianie na szczelną stolarkę ten napływ znika, a kominy przestają ciągnąć. Skutkiem bywa wilgoć, skraplanie na szybach i pleśń w narożnikach, czyli objawy przypisywane zwykle nowym oknom. Rozwiązaniem są nawiewniki okienne lub ścienne, a w budynkach po głębszej termomodernizacji wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła.

Wymiary i stan otworów

W budynkach z tamtych lat otwory bywają nieregularne, a ich wymiary odbiegają od dzisiejszych standardów. Do tego dochodzą parapety, obróbki i tynki, które trzeba odtworzyć po demontażu. Zakres prac wykończeniowych bywa wyceniany osobno i to najczęstsze źródło nieporozumień między inwestorem a wykonawcą.

Kolejność względem ocieplenia

Jeżeli w planach jest docieplenie ścian, sposób osadzenia okna powinien to uwzględniać już teraz. Inaczej przy ościeżu powstaje mostek termiczny, a późniejsze przesunięcie stolarki w warstwę izolacji oznacza powtórzenie części prac. To argument, żeby rozmawiać o całej termomodernizacji, a nie wyłącznie o oknach.

Dofinansowanie do wymiany okien. Co warto wiedzieć?

Wymiana stolarki należy do wydatków objętych wsparciem, przy czym obowiązują dwie różne ścieżki. Ulga termomodernizacyjna pozwala odliczyć wydatek od dochodu. Przysługuje właścicielom i współwłaścicielom domów jednorodzinnych, a limit wynosi 53 000 zł na podatnika – w przypadku małżonków będących współwłaścicielami budynku łącznie do 106 000 zł. Rozliczenia dokonuje się w załączniku PIT/O za rok poniesienia wydatku.

Jest przy tym warunek techniczny, o którym łatwo zapomnieć na etapie wyboru oferty: okna i drzwi balkonowe objęte ulgą muszą mieć współczynnik przenikania ciepła Uw nie wyższy niż 0,9 W/(m²K). Tańsza stolarka o gorszych parametrach bywa kwestionowana przy weryfikacji rozliczenia. Program Czyste Powietrze obejmuje wymianę stolarki jako koszt kwalifikowany, ale wymaga, aby wynikała ona z audytu energetycznego i prowadziła do ograniczenia strat ciepła. Sama wymiana okien często nie wystarcza do spełnienia wymogów programu, jeżeli głównym problemem budynku pozostaje nieocieplony dach albo nieefektywne źródło ciepła.

Obie formy można łączyć, lecz nie w odniesieniu do tych samych wydatków. W uldze rozlicza się wyłącznie tę część kosztu, która nie została pokryta dotacją. Warunki programów zmieniają się z kolejnymi naborami, dlatego przed złożeniem wniosku warto sprawdzić ich aktualny stan.

Wykonawca do stolarki okiennej

Pomiar powinien odbyć się na miejscu, a nie na podstawie wymiarów podanych przez telefon. Przy nieregularnych otworach w starych budynkach to warunek podstawowy, bo różnice sięgają nawet kilku centymetrów w obrębie jednego otworu. Umowa powinna obejmować demontaż starej stolarki, montaż, obróbki, parapety oraz wywóz odpadów. Rozbicie tych pozycji zawczasu pozwala uniknąć dopłat w trakcie prac. Warto też ustalić sposób montażu i sprawdzić, czy uwzględnia planowane docieplenie ścian.

Osobną kwestią jest to, co dzieje się po zakończeniu montażu. Nowe okna wymagają regulacji okuć po pierwszym sezonie, a ewentualna reklamacja oznacza kolejny przyjazd ekipy. Z tego powodu wykonawca działający w okolicy ma przewagę nad firmą, która przyjeżdża z drugiego końca kraju wyłącznie na montaż. Warto więc sprawdzić, kto obsługuje dany region. Na Śląsku pomiarem, montażem i serwisem zajmuje się między innymi M-OKNA – firma prowadząca sprzedaż i montaż okien w Rybniku oraz okolicznych miejscowościach.

Stolarka z lat 70. i 80. powstawała przy innych wymaganiach cieplnych i przy innych cenach energii, dlatego jej wymiana nie jest kwestią estetyki. Różnica w izolacyjności sięga dwóch do trzech razy, a do tego dochodzą szczelność, akustyka i bezpieczeństwo, których stare okna nie zapewniają nawet w dobrym stanie technicznym. Warto zacząć od oględzin i pomiaru, sprawdzić przy tej okazji stan wentylacji w budynku, a decyzję o zakresie prac podjąć razem z planami dotyczącymi ocieplenia ścian. Taka kolejność pozwala uniknąć poprawek, które przy wymianie okien bywają kosztowniejsze od samej stolarki.

Źródło grafiki: Unsplash